Usłyszałam dzwonek do drzwi , szybko podeszłam i odebrałam zamówienie płacąc kartą kredytową. Kiedy zamykałam drzwi powoli się odwracając żeby nie wywalić jedzenia poczułam jak ktoś szybko zabiera od mnie wszystko i całuje w usta.
-Hej Tomuś już wstałeś ? – Spytałam grzecznie bo nie chciałam na razie używać słowa „Kochanie”
-Tak Madziu, nie mogłem już spać , źle się czułem. – Czyli to prawda, ja z nim jestem? Nie wiem po prostu jak mam okazać szczęście! Najważniejsze jest to że jednak jesteśmy razem .
-Zamówiłam nam sushi bo myślałam że będziecie głodni. – Powiedziałam uśmiechając się szeroko .
-Super! Idę obudzić chłopaków – Powiedział całując mnie w policzek i idąc szukać chłopaków po domu. Pierwszy przyszedł Wojtuś , cały zaspany. Podszedł do Basi i zaczął ją namiętnie całować w usta. To wyglądało tak słooodko . Wzięli sobie po porcji jedzenia i poszli do salonu na kanapę aby zostali sami.
Kiedy już Tomek zawołał wszystkich chłopaków szybko zabrali się do jedzenia. Tomek powiedział że muszę z nim pogadać więc zabraliśmy się na górę . Kiedy wchodziliśmy po schodach zauważyliśmy że Basia z Wojtkiem gdzieś wychodzą.
-gdzie idziecie? - spytałam z ciekawością. Po czym zobaczyłam jak Wojtek przychodzi z kluczykami od samochodu w ręku i łapie Basie w talii, aby już wychodzić.
-Jedziemy na chwile do Wojtusia a potem, na miasto. -Wykrzyknęła wychodząc z domu.
Szybko pobiegliśmy z Tomkiem na górę i pierwszy zaczął rozmowę.
-Wiesz wczoraj, miałem cały dzień zwalony, a kiedy się pojawiłaś od razu było lepiej. - Cała zrobiłam się czerwona bo nawet nie wiem jak mu ten dzień poprawiłam skoro nic nie pamiętam.
-Wiesz… Bo ja nie chce cię zamartwiać ale wczoraj po wszystkich drinkach ucięła mi się taśma i kompletnie nic nie pamiętam, mógł byś mi powiedzieć co się wczoraj działo .
-Hej Tomuś już wstałeś ? – Spytałam grzecznie bo nie chciałam na razie używać słowa „Kochanie”
-Tak Madziu, nie mogłem już spać , źle się czułem. – Czyli to prawda, ja z nim jestem? Nie wiem po prostu jak mam okazać szczęście! Najważniejsze jest to że jednak jesteśmy razem .
-Zamówiłam nam sushi bo myślałam że będziecie głodni. – Powiedziałam uśmiechając się szeroko .
-Super! Idę obudzić chłopaków – Powiedział całując mnie w policzek i idąc szukać chłopaków po domu. Pierwszy przyszedł Wojtuś , cały zaspany. Podszedł do Basi i zaczął ją namiętnie całować w usta. To wyglądało tak słooodko . Wzięli sobie po porcji jedzenia i poszli do salonu na kanapę aby zostali sami.
Kiedy już Tomek zawołał wszystkich chłopaków szybko zabrali się do jedzenia. Tomek powiedział że muszę z nim pogadać więc zabraliśmy się na górę . Kiedy wchodziliśmy po schodach zauważyliśmy że Basia z Wojtkiem gdzieś wychodzą.
-gdzie idziecie? - spytałam z ciekawością. Po czym zobaczyłam jak Wojtek przychodzi z kluczykami od samochodu w ręku i łapie Basie w talii, aby już wychodzić.
-Jedziemy na chwile do Wojtusia a potem, na miasto. -Wykrzyknęła wychodząc z domu.
Szybko pobiegliśmy z Tomkiem na górę i pierwszy zaczął rozmowę.
-Wiesz wczoraj, miałem cały dzień zwalony, a kiedy się pojawiłaś od razu było lepiej. - Cała zrobiłam się czerwona bo nawet nie wiem jak mu ten dzień poprawiłam skoro nic nie pamiętam.
-Wiesz… Bo ja nie chce cię zamartwiać ale wczoraj po wszystkich drinkach ucięła mi się taśma i kompletnie nic nie pamiętam, mógł byś mi powiedzieć co się wczoraj działo .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz